Dzień pamięci o poległych i rannych żołnierzach w Iraku, Afganistanie i innych misjach pokojowychW sposób szczególnie uroczysty obchodzony był w bazie Wazi-Khwa dzień 14 października, kiedy to przypada Dzień pamięci o poległych i rannych żołnierzach w Iraku, Afganistanie i innych misjach pokojowych. Przebieg tego dnia zbiegł się z dokonywanym przekazywaniem obowiązków pomiędzy kończącą służbę I zmianą PKW Afganistan, a przybyłą kilka dni wcześniej II zmianą PKW. Dzięki temu w obchodach w różnym stopniu brali udział żołnierze obu zmian, którzy wspólnie mogli spojrzeć na swoją trudną służbę, wspominając również swoich poległych i rannych kolegów z którymi niektórym z nich przyszło służyć w różnych miejscach świata.
W ramach obchodów Dnia pamięci o poległych i rannych żołnierzach w Iraku, Afganistanie i innych misjach pokojowych w bazie Wazi-Khwa zorganizowany został rano pierwszy bieg maratoński w Afganistanie prowadzony w ramach 8 Poznań Maraton. W ten właśnie nietypowy sposób grupa żołnierzy biegaczy chciała oddać hołd poległym. Pomysłodawcą, inicjatorem i zarazem uczestnikiem był kapelan bazy Wazi-Khwa ks. mjr Henryk KACZMAREK. Na wysokości 2300 m n.p.m. do biegu wystartowało 17 biegaczy, w tym 6 osobowa ekipa żołnierzy amerykańskich, mająca w swoim zespole 1 kobietę.
Start miał miejsce o godz. 8.00 czasu lokalnego. Każdy z uczestników miał do pokonania 35 pętli, każda o długości 1,215 km. Do pokonania było łącznie 42,195 km. Sama trasa była bardzo trudna technicznie. Teren po którym biegali żołnierze był bardzo piaszczysty, a do tego bardzo nierówny. Pierwszy zawodnik st.chor. Mariusz SZOSTAK do mety dotarł w czasie 03:49:30,
a ostatni zawodnik po 07:01:17. Mimo ogromnego wyzwania, trudu i dzięki samozaparciu szesnastu zawodników szczęśliwie zakończyło ten maraton. Słowa podziękowania należą się organizatorom 8 Poznań Maraton za przychylność i aprobatę oraz patronat nad biegiem.
Głównym punktem uroczystości była msza święta odprawiona w intencji żołnierzy poległych w misjach w Iraku, Afganistanie i innych miejscach, gdzie w różnym czasie przyszło służyć żołnierzom polskim. We mszy uczestniczyło bardzo wielu żołnierzy, którzy stawili się, aby pomodlić się za tych wszystkich, którzy kroczyli tą samą drogą, lecz którym nie dane było powrocić do domu i służąc Ojczyźnie daleko od niej oddali swe życie. Mszę rozpoczął utwór „Łzy matki”, który zagrany został w dzień pogrzebu Ojca Świętego Jana Pawła II z wieży Kościoła Mariackiego zamiast Hejnału. Następnie rozpalone zostały ognie pamięci i wygłoszony przez dowódcę Zespołu Bojowego C wiersz Ryszarda Kiersnowskiego „Testament poległych, 1942”.
Nie odeszliśmy od was, by grały fanfary,
Nie potrzebna nam sława w wiecowych wspomnieniach,
Nie polegliśmy po to, by zbawiać świat stary
I by kłamstwo wyrosło na prawdzie cierpienia.
Nie chcemy być tematem kwietnych publikacji,
Ani sporów zażartych cennym argumentem,
I niech nikt się nie waży dochodzić swej racji
Przez to wszystko, co w śmierci żołnierskiej jest święte.
Nie ma różnic klasowych pod darnią zieloną,
Żaden przedział społeczny nas więcej nie dzieli -
Więc szanujcie tę równość. Gdy światła zapłoną,
Niech nikt się naszych cieniów dzielić nie ośmieli.
Następnie przez żołnierzy z pododdziałów Zespołu Bojowego C odczytane zostały nazwiska 71 żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych którzy zginęli (zmarli) służąc w Polskich Kontyngentach Wojskowych Sił Pokojowych Organizacji Międzynarodowych. Dzwięk gongu przypominał wszystkim o tym, że nie ma ich wśród nas i w tej chwili chcemy przywołać pamięć o nich właśnie, naszych towarzyszach broni. Równolegle z odczytywaniem na przygotowanym ekranie przedstawiane były informacje o dacie śmierci i miejscu pełnienia służby poległego żołnierza.
Po zakończeniu mszy świętej dowódca Zespołu Bojowego C mjr Olgierd CIEŚLA podziękował swoim żołnierzom za wzorową i pełną zaangażowania służbę w Zespole Bojowym w ramach I zmiany PKW Afganistan oraz życzył wszystkim bezpiecznego i szczęśliwego powrotu do kraju. Następnie każdy z żołnierzy otrzymał z rąk dowódcy pamiątkowy COIN.
Przed żołnierzami z bazy Wazi-Khwa ostatnie dni służby na afgańskiej ziemi. W przeciągu krótkiego okresu czasu dokonali bardzo wiele. Pokazali, że są żołnierzami z krwi i kości zyskując szacunek i uznanie w oczach miejscowej ludności. Dziś mundur żołnierza polskiego i biało-czerwona flaga nie są czymś nieznanym dla Afgańczyków z dystryktu Wazi-Khwa i okolicznych, którzy wiedzą że zawsze mogą w naszych żołnierzach znaleźć pomoc i nadzieję na lepsze jutro. Pierwszy krok w „zdobyciu ich serc i umysłów” został zrobiony. Kontynuacja to już zadanie dla II zmiany Zespołu Bojowego C PKW w Afganistanie której życzymy ciągle żołnierskiego szczęścia.
Autor: Zespół Bojowy C
Zdjęcia: Archiwum Zespołu Bojowego C